Greenwashing jest zły, bo wprowadza konsumentów w błąd i oddala ludzi od prawdziwego zrozumienia powagi problemów środowiskowych. Milczenie też może być złe, bo przy braku edukacji klimatycznej w szkołach i eskalującej dezinformacji i populizmie klimatycznym, zabiera z przestrzeni publicznej prezentację możliwych dokonań i rozwiązań w tej trudnej materii.
W publicznych debatach o greenwashingu eksperci mówią „mówić, ale mądrze”, tymczasem po zakończeniu tych mądrych prelekcji okazuje się, że to tylko sceniczna teoria, a w praktyce firmy po konsultacji z działami prawnymi wycofują się z komunikacji benefitów środowiskowych i milkną jedna po drugiej.
Dzięki formule debaty oksfordzkiej unikniemy pułapki poprawności scenicznej j poznamy argumentację pro i con. Dostaniemy esencję argumentacji dla tych, którzy chcą mówić o środowisku do konsumentów i dla tych, którzy uważają, że firmy powinny zająć się komunikacją walorów swoich produktów i usług, a nie wchodzić w obszar dla nich obcy.
W debacie wezmą udział cztery pary: prawnicy, przedstawiciele biznesu, eksperci od komunikacji i przedstawiciele głosu konsumenta, czyli badacze.
Funkcję jury w debacie będzie pełnić publiczność. Odbędą się dwa głosowania: przed i po debacie.