Po pracy zamiast do baru – na bieg. Potem kawa, ten sam stół i ci sami ludzie. Run cluby to jedno z najciekawszych oddolnych zjawisk społecznych większych miast – wyglądają jak trend fitness, ale działają jak wspólnota. Espresso zastępuje piwo, city spin zastąpił melanż, a kawiarnie przejęły funkcję, którą przez dekady pełnił pub – stały się trzecim miejscem. Nowe rytuały i relacje wyrosły z pragmatycznej wymiany: biegacze potrzebowali miejsca startu, kawiarnie – rozgłosu. Za tym shiftem stoi też coś głębszego – pokolenie szukające nowych rytuałów face to face w erze cyfrowej izolacji, niekoniecznie przy piwie. Na podstawie obserwacji etnograficznej i wywiadów z organizatorami run clubów oraz właścicielami kawiarni pokazujemy, czego polskie miasta naprawdę szukają w czasie wolnym.
Kawa, ludzie i 5K.
Kiedy espresso zastąpiło piwo, a city spin – melanż.
neowspólnotowość, run club, trzecie miejsce, kawiarnie, samotność miejska, sober generation, rytuały konsumenckie, lokalność, etnografia miejska, wellbeing, sport, kolaboracje, inicjatywy oddolne
NOWE FENOMENY
Sesja moderowana
12:05
środa, 16 września